Przyśpieszamy przyjście wiosny!
W dniu 13 KWIETNIA 2013 r. rozpoczęliśmy w naszym seminarium wielką akcje przyśpieszania przyjścia wiosny. Postanowiliśmy pomóc wiośnie, bo przy naszym poczekajkowym klasztorze miała spore problemy z zadomowieniem. Ruszyliśmy do pracy rozbrajania gór śniegu piętrzących się wokół naszego Kościoła. Na dworze panowała piękna wiosenna atmosfera, temperatura wynosiła 18 ” C. a my łączyliśmy „przyjemne z pożytecznym”.

Choć szczerze wolimy , aby w następnym roku nie trzeba było jej pomagać i pojawiła się zgodnie z terminem
Zapraszamy do galerii:
Zmarł wieloletni „wychowawca” seminaryjny!
Oddany Bogu w modlitwie, Kościołowi w pracy,
Zakonowi w braterstwie, Ubogim w służbie,
a światłość wiekuista niechaj mu świeci.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się we wtorek 9 kwietnia o godzinie 11.00 w kościele na Poczekajce (Al. Kraśnicka 76, Lublin). Po uroczystościach w kościele ciało zostało złożone w grobie zakonnym przy ul. Lipowej. Bogu niech będą dzięki za brata Kaliksta.
Zdjęcia z pogrzebu:
Zjazd Rodziców
W II niedziele Wielkanocy - Miłosierdzia Bożego – odbyła się w naszym seminarium wyjątkowo rodzinna uroczystość. Był to dzień corocznej wizyty rodziców naszych braci kleryków. Spotkanie rozpoczęło się uroczystą mszą świętą w naszym parafialnym kościele na poczekajce, o godzinie 10.00. Ofiara Eucharystyczna była sprawowana w intencji rodzin naszych braci oraz za zmarłych Rodziców i Krewnych.
Następnym punktem programu było spotkanie rodziców z wychowawcami naszego seminarium: rektorem i wicerektorem. Na spotkaniu każda rodzina otrzymała książkę na temat naszego wyznania wiary.
Po spotkaniu wszyscy przeszli na wspólną Liturgie Godzin do chóru zakonnego.
Po wspólnej modlitwie miał miejsce uroczysty obiad w naszym refektarzu. Znalazł się również czas na spacer, słodkie ciastko i herbatę. Po wspólnej koronce do Miłosierdzia Bożego zakończyliśmy dzień spotkania rodziców ze swoimi synami.
Galeria zdjęć z wydarzenia:
Alleluja Chrystus Zmartwychwstał!
Lublin, Wielkanoc 2013
Alleluja
Chrystus Zmartwychwstał!
„Pierwszego dnia tygodnia” nasz Pan Jezus Chrystus prawdziwie Zmartwychwstał (Mt 28,1). Tam, gdzie królowała śmierć, objawiło się Życie, Ten, który był umarły, teraz żyje (Ap 1,18). Oto zajaśniał nowy dzień – dzień zwycięstwa i radości.
Z okazji Świąt Wielkanocnych życzymy Wam, abyście trwali mocni w prawdziwej wierze, niezachwianej nadziei i płonęli ogniem doskonałej miłości, który zapala innych. Niech Zmartwychwstanie Pańskie dokonuje się w Waszych sercach każdego dnia!
Wspólnota braci kleryków i wychowawców z WSD Kapucynów w Lublinie
O św. Franciszku i papieżu Franciszku słów kilka…
Historia imienia papieża Franciszka!
„Napracowaliście się, co?”. W ten sposób Papież Franciszek zwrócił się do dziennikarzy, którzy wypełnili aulę Pawła VI na pierwszym spotkaniu z nowym Ojcem Świętym. A ten w pierwszym rzędzie wyraził im wdzięczność za medialną obsługę ostatnich wydarzeń w Watykanie. Nie była ona sprawą prostą, zważywszy złożoność tej rzeczywistości, jaką jest Kościół.
„Wydarzenia kościelne oczywiście nie są bardziej skomplikowane, niż polityczne czy ekonomiczne – mówił Papież. – Mają jednak pewną szczególną charakterystykę: odpowiadają logice, która zasadniczo nie jest właściwa dla kategorii – by tak rzec – świeckich. I właśnie dlatego nie jest łatwo je interpretować i przekazywać szerokiej i zróżnicowanej publiczności. Kościół bowiem, będąc oczywiście również instytucją ludzką, historyczną, ze wszystkim co to oznacza, nie ma natury politycznej, ale w istocie duchową: jest Ludem Bożym. Świętym Ludem Bożym, który idzie na spotkanie z Jezusem Chrystusem. Jedynie w tej perspektywie można zdać sobie sprawę z tego, czym Kościół katolicki żył również w ostatnim czasie”.
Zdając sobie sprawę z zainteresowania dziennikarzy jego osobą, Papież odniósł się do jednej z najczęściej stawianych kwestii: dlaczego przyjął imię Franciszek i który ze świętych mu patronuje? Postanowił zatem opowiedzieć rzecz całą od początku:
„Podczas głosowania siedział koło mnie mój wielki przyjaciel kard. Claudio Hummes. Gdy sprawy przybrały niebezpieczny obrót, on mnie podtrzymywał na duchu. A gdy przewaga głosów osiągnęła dwie trzecie, rozległy się oczywiście brawa, że wybrano Papieża. Wtedy on mnie objął i powiedział: »Nie zapominaj o ubogich!«. I te słowa zapadły mi w serce: ubodzy, ubodzy… Skojarzyło mi się to ze św. Franciszkiem z Asyżu. Potem pomyślałem o wojnach, a tymczasem dalej liczono głosy. Franciszek to człowiek pokoju. I tak przyszło to imię, tak z serca: Franciszek z Asyżu. Człowiek ubóstwa, człowiek pokoju, człowiek, który kocha i troszczy się o stworzenie, a my teraz wszak nie mamy najlepszych relacji ze stworzeniem… Ach, jak bym chciał Kościoła ubogiego dla ubogich…! A potem niektórzy zaczęli sobie robić żarty: »Powinieneś przyjąć imię Hadrian, bo Hadrian VI był reformatorem, a potrzeba reform«. Inny powiedział: »Nie, lepiej powinieneś nazwać się Klemensem«. »A to czemu?». »Byłbyś Klemensem XV i tak odegrałbyś się za Klemensa XIV, który skasował Towarzystwo Jezusowe«. Tak sobie żartowano…”.
Papieskie słowa dziennikarze wielokrotnie przerywali brawami. Ojciec Święty zaskoczył też sposobem udzielenia błogosławieństwa, w którym zabrakło znaku krzyża.
„Wielu z was nie należy do Kościoła katolickiego, inni są niewierzący – wyjaśnił Franciszek. – Z serca udzielam tego błogosławieństwa każdemu z osobna, szanując sumienie każdego z was, jednak wiedząc, że każdy z was jest dzieckiem Bożym. Niech Bóg was błogosławi”.
tc/ rv
Za: Radio Watykańskie, 16 marca 2013 r.
O św. Franciszku słów kilka!
Od 13 marca oczy wszystkich wiernych i całego świata skupiły się na nowo wybranym papieżu Franciszku. Zdziwienie i zaskoczenie udzieliło się niemal każdemu, ponieważ jest to zakonnik – jezuita, wybierający imię św. Franciszka z Asyżu.
Można powiedzieć, że papież rozpoczął swoją pierwszą katechezę obierając właśnie imię świętego Asyżanina. Co ono może tak naprawdę oznaczać dla nas wiernych? Niektórzy w komentarzach medialnych twierdzą że będzie to papież dialogu i miłości do świata stworzonego – taki eko-papież. W innych komentarzach podkreśla się, że będzie to pontyfikat z opcją na rzecz ubogich. Kolejni mówią o działalności misyjnej, a szczególnie dialogu z islamem. Wydaje mi się, że takich znaczeń misji papieża Franciszka będziemy odkrywali więcej i wszystkie mają w sobie jakąś rację, ale trzeba tutaj sięgnąć do czegoś o wiele bardziej podstawowego, a mianowicie do relacji: św. Franciszek z Asyżu – Kościół.
Papież przez wybór tego imienia pokazuje drogę dla Kościoła. Dlatego będę chciał pokazać kilka aspektów „franciszkowego” Kościoła. Oczywiście Biedaczyna z Asyżu nie chciał reformować Kościoła, nie było to jego zadaniem, ani drogą Faktycznie wystosowywał listy wobec rządzących i duchowieństwa, w których przypominał o godności i świętości Eucharystii, ale nigdy nie było to w opozycji do Kościoła. Nie gromadził towarzyszy przy sobie, aby przy ich pomocy uzdrawiać palące rany Kościoła (por. K. Esser, AK 88, 1977). Owo sławne „Franciszku idź odbuduj mój Kościół” znajdujemy w pierwszych życiorysach o Świętym (por. 3T 5, 7-8). Biografowie chcieli przez to wydarzenie i słowa pokazać jaki był skutek ruchu ewangelicznego, czyli odbudowa Kościoła. W Pismach Asyżanina natomiast możemy znaleźć jego autografy – bezpośrednie opinie i myśli.
Catholice observemus
W kilku miejscach Pism możemy odnaleźć takie słowa jak choćby: „wszyscy bracia niech będą katolikami, niech żyją i mówią po katolicku. Gdyby któryś słowem lub postępowaniem odstąpił od wiary i życia katolickiego i nie poprawił się, należy go z naszego braterstwa zupełnie usunąć” (1 Reg 19, 1-2). W innym miejscu mówi o „byciu katolikiem” (2LW 35) lub życiu w duchu katolickim, a dokładnie w posłuszeństwie Kościołowi (T 34). Franciszek pragnie, aby zawsze on i jego bracia byli pod opieką Kościoła, dlatego prosi o kardynała protektora, który by „kierował tym braterstwem, opiekował się nim i utrzymywał je w karności. abyśmy zawsze poddani i położeni pod stopy tego świętego Kościoła, ugruntowani w wierze katolickiej, zachowywali ubóstwo i pokorę i świętą Ewangelię Pana naszego Jezusa Chrystusa” (2Reg 12, 4-5). Widać z tych tekstów jak „bycie katolikiem” i „życie w duchu katolickim” dla Franciszka jest ważne. Nie jest to jedynie prawne ustawienie się wobec hierarchii Kościoła, którą akceptuje i szanuje, ale sposób w jaki Franciszek realizuje Ewangelię.
Doświadczanie wiary Franciszka od samego początku zakorzenione jest w Kościele, co pokazuje gest wyrzeknięcia się własnego ojca Piotra Bernardone i wstąpienie w stan pokutniczy Kościoła. Franciszek poddaje się formacji Kościoła. W średniowieczu natomiast za wszystkie stany duchowne odpowiedzialny był biskup. Asyżanin przez trzy lata poszukuje właściwego sobie miejsca, na tej drodze towarzyszy mu biskup miejsca Gwido. To właśnie ten biskup pomaga później św. Klarze w ucieczce „ze świata” i poleca Franciszkowi, aby ten wykonał gest strzyżenia włosów jaki przypadła biskupowi przy przyjmowaniu do klauzury. Biedaczyna z Asyżu do tego stopnia szanuje Kościół i hierarchię że „nie chce dopatrywać się w nich grzechu, ponieważ rozpoznaje w nich Syna Bożego” (T 9). Niezwykłym jest fakt, że Święty w żadnym z pozostawionych tekstów nie krytykuje Kościoła, chociaż nie jest ślepy i widzi grzech oraz słabość w szeregach duchownych i zakonników. Jedyne działanie, które wykonuje to prośba, abyśmy „wszyscy wytrwali w prawdziwej wierze i pokucie” (1Reg 23, 7)
Świadectw potwierdzających to podporządkowanie Franciszka Kościołowi jest więcej. Być posłusznym Kościołowi jest jednoznaczne z pewnością wzrostu wiary. Franciszek czuje się bezpiecznie i doświadcza, że tylko w Kościele może znaleźć przestrzeń do realizowania Ewangelii.
Ecclesia fraternitas
Trwanie w posłuszeństwie i w duchu katolickim pozwala Franciszkowi na coś niezwykłego, czyli prawdziwe braterstwo. Sposób życia jaki obiera Franciszek, czyli pójście śladami Chrystusa – „sequi vestiga Christi” (1Reg 1,1) w sposób dosłowny, radykalny i bez wyjaśnień jest zaoferowany wszystkim wiernym niezależnie od stanu (por. 1 Reg 23, 7). To mocno uwidacznia się w pierwszej wspólnocie braterskiej do której jednakowo wstępują duchowni i świeccy, bogaci i biedni, wykształceni i prości. Co więcej wspólnota powstaje spontanicznie, to braci przychodzą do Franciszka, a nie na odwrót, dlatego w Testamencie Poverello powie: „Dominus dedit mihi” – Pan dał mi braci (T 14). Rzeczywistość bycia obdarowanym i dawania będzie w życiu wspólnoty czymś niezwykle charakterystycznym. To braterstwo zbudowane na życiu Ewangelią i wierności Kościołowi staje się ruchem o ogromnej sile oddziaływania. Franciszek bez żadnych środków finansowych mobilizuje rzesze ludzi do życia ewangelicznego. Wystarczyło dwunastu braci, aby tysiące wiernych zapragnęło żyć Ewangelią. Człowiek, który żyje duchem Ewangelii w Chrystusie staje się bratem wszystkich. Będzie dla nich bratem ponieważ naśladując ubóstwo i pokorę Pana, gotów jest służyć wszystkim, a to znaczy być „minores” – mniejszym. (por. K. Esser, AK 88, 1977).
Czyli tak naprawdę to, co daje Franciszek i bracia wiernym to życie Ewangelią „sine glossa” – bez wyjaśnień z całym radykalizmem i autentyzmem. Jeśli Jezus Chrystus tak czynił i mówił to po, co szukać innej drogi wystarczy podążać Jego śladami od Betlejem do Kalwarii i zmartwychwstania.
Asyżanin mówił: „A ci, którzy przychodzili przyjąć ten sposób życia, rozdawali ubogim wszystko, co mogli posiadać i zadowalali się jedną tuniką połataną od spodu i z wierzchu, sznurem i spodniami. I nie chcieliśmy mieć więcej” (T 16-17). Franciszek nie nakazywał ubóstwa ono po prostu wypływało samo z życia. Owo „nie chcieliśmy mieć więcej” pokazuje całego Franciszka, który żyje tym co najistotniejsze. Nie są mu potrzebne przywileje, pieniądze, środki materialne, budynki, klasztory czy wykształcenie. Można powiedzieć, że dla Franciszka tym, co jest wymagane to relacja z Chrystusa i relacje w Kościele, między braćmi i siostrami. Biedaczyna pokazuje to przez personifikowanie np. ubóstwa nazywając je „panią” (TS 4) tak samo czyni mówiąc o Kościele jako Matce (TS 5). Świat wiary Franciszka to świat relacji, a nie układów i zależności ekonomicznych.
Franciszkanom niezwykle trudno jest powiedzieć jaki jest ich charyzmat, ponieważ droga Franciszka to droga chrześcijanina, to droga odkryta w Kościele na wskroś ewangeliczna, dostępna dla każdego nawet dla papieża.
Habemus papam Franciscum
Papież wybierający Franciszka jako sztandar pontyfikatu przyjmuje nie tylko doświadczenie Biedaczyny z Asyża, ale również pokazuje nam o jaki Kościół może mu chodzić. A mianowicie Kościół, który niesie w sobie jedną prawdę o Chrystusie. Kościół, któremu pragnie być posłuszny i poddany, co można było zauważyć w zwracaniu się do kardynałów oraz do wiernych prosząc ich o modlitwę. Papież Franciszek pragnie być podany i posłuszny wszystkiemu co jest Chrystusowe. Zwraca się do kardynałów jak do braci, mówił: „moi bracia kardynałowie poszli na koniec świata wybrać papieża”, co więcej wraca z nimi autobusem, podchodzi do recepcji, aby zapłacić za pobyt w hotelu. Na homilii w kaplicy sykstyńskiej mówi bezpośrednio, krótko i konkretnie. Posługuje się ubogimi środkami, a tym samym wzbudza ogromny entuzjazm. Wydaje się, że określenie jakie otrzymał będąc Arcybiskupem Buenos Aires – ubogi jezuita, mówi nie tylko o zewnętrznym wyrazie jego osoby, ale przede wszystkim o relacji jaką przeżywa wobec Boga.
Czy będzie to pontyfikat powrotu do głoszenia ewangelii ubogimi środkami, bez zabezpieczeń i bez kompromisów? Czy idea prawdziwego braterstwa opartego na Franciszkowym „Pan dał mi braci” będzie mocno przebijała się przez papieża Franciszka? Czy będzie to czas ewangelizacji bezpośredniej, wychodzącej naprzeciw ludzi jak do braci i sióstr? Czy będzie to czas bycia wśród ludzi jako brat, papież, Franciszek? Możemy się tego domyślać, ale możemy mieć też nadzieję, że zarówno św. Franciszek jak i papież Franciszek są dla nas otwartą księgą skąd przebiją światło Ewangelii Chrystusa – Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, ubogiego i pokornego Sługi braci i sióstr.
br. Łukasz Pyśk OFMCap /za fronda.pl
Święcenia Diakonatu!
W III niedzielę Wielkiego Postu, 3 marca 2013 roku, trzech naszych braci przyjęło święcenia diakonatu z rąk ks. bp. prof. Andrzeja Dziuby – pasterza Diecezji Łowickiej. Uroczystość miała miejsce w sanktuarium bł. Honorata Kożmińskiego w Nowym Mieście nad Pilicą.
Posługa diakona bierze swój początek z Dziejów Apostolskich, kiedy to apostołowie wybrali sobie siedmiu mężów i przez nałożenie rąk i modlitwę ustanowili ich swoimi pomocnikami przy Stole Pańskim i głoszeniu Ewangelii. Do posługi diakona należy m.in. pomoc księdzu przy odprawianiu Mszy Świętej i czytanie Ewangelii, przewodniczenie nabożeństwom, udzielanie Chrztu Świętego, błogosławienie związków małżeńskich, rozdzielanie Komunii Świętej, błogosławieństwo wiernych.
Na diakonów zostali wyświęceni bracia: br. Tomasz Okoń, br. Tomasz Mantyk, br. Łukasz Podsiadły.
Polecamy ich waszej modlitwie.
Przeczytaj więcej na stronie: https://www.kapucyni.pl/index.php/info/5883-trzech-nowych-diakonow
Zapraszamy do obejrzenia galerii:
Zaproszenie – święcenia diakonatu.
„Prosimy Cię, Panie, ześlij na nich Ducha Świętego, aby ich umocnił siedmiorakim darem Twojej łaski do wiernego pełnienia dzieła posługi”. – z modlitwy święceń diakonatu
Powołani przez Boga do śłużby w Jego Kościele mamy zaszczyt zaprosić
na uroczysta Msze świętą, podczas której przyjmiemy święcenia diakonatu z rąk J.E. ks. bpa Andrzeja Dziuby.
Rekolekcje powołaniowe!
W dniach 13 – 17 lutego 2013 roku w naszym seminaryjnym klasztorze w Lublinie miały miejsce rekolekcje dla osób rozeznających swoje powołanie. Zaproszeni na nie byli mężczyźni zainteresowani życiem zakonnym a w szczególności życiem Braci Mniejszych Kapucynów. Na zaproszenie w tym roku odpowiedziało 11 kandydatów z całej Polski, którzy przez 5 dni modląc się i uczestnicząc w życiu wspólnoty naszego klasztoru pytali Boga za św. Franciszkiem : „Dlaczego za tobą Franciszku?” W ciągu tego czasu uczestnicy mogli brać udział w sprawowaniu Liturgii Godzin, codziennym rozważaniu Słowa Bożego, słuchać konferencji prowadzonych przez br. Piotra Krawczyka, Adoracji i Mszy Świętej. Nie brakowało również czasu na rozmowy z braćmi, szczególnie z naszego seminarium oraz wspólnym piciu herbaty w zadumaniu nad swoim życiem.
Co na to sami uczestnicy. Oto świadectwo Dominika:
„ W czasie tych rekolekcji przeżyłem głębokie spotkanie z Bogiem i doświadczyłem Jego miłości w swoim sercu. Teraz jestem spokojny bo wiem ze Pan jest ze mną i kocha mnie takiego jakim jestem.”
Fotogaleria:
Dzień Życia Konsekrowanego
Światowy Dzień Życia Konsekrowanego – dzień ustanowiony przez papieża Jana Pawła II w 1997 roku przypadający corocznie 2 lutego, w święto Ofiarowania Pańskiego, stwarzający okazję do głębszej refleksji Kościoła powszechnego nad darem życia poświęconego Bogu.Główne uroczystości odbywają się w Watykanie. Po popołudniowej mszy, odprawianej w Bazylice św. Piotra, z osobami konsekrowanymi spotyka się papież.
- W Polsce Światowy Dzień Życia Konsekrowanego , to okazja do wsparcia klasztorów kontemplacyjnych. Właśnie na rzecz klasztorów kontemplacyjnych przekazywana jest taca zbierana we wszystkich parafiach w całej Polsce.
- W Lublinie tradycyjnie arcybiskup Lubelski zaprosił braci i siostry zakonne na wspólną modlitwę do archikatedry. Jako klerycy seminarium włączyliśmy się w tą uroczystość poprzez przygotowanie śpiewu na mszy świętej we współpracy z siostrami zakonnymi z różnych zgromadzeń. Nasi bracia ponowicjusze z klasztoru na Krakowskim Przedmieściu zapewnili uroczystą liturgiczną oprawę poprzez przygotowanie asysty.

- Zdjęcia i wiecej na stronie lubelskiego „Gościa”: http://lublin.gosc.pl/doc/1445280.Nie-ma-smutnych-zakonnic
Nowi dziekani i spotkanie sekcji formacji.
W dniu 28 stycznia 2012 r. w naszej wspólnocie seminaryjnej coś się zmieniło…. Na spotkaniu braterskim oficjalnie podziękowano za posługę dziekana i vice-dziekana seminarium br. Tomaszowi Okońiowi (dziekan) oraz br. Łukaszowi Podsiadłemu (vice -dziekan) za ich całoroczną posługę braterską na rzecz wspólnoty seminaryjnej. Następnie przystąpiono do wyboru nowych przedstawicieli wspólnoty seminaryjnej. Po burzliwym głosowaniu nowym vice-dziekanem został br. Sławomir Laskowski, a dziekanem seminarium br. Kamil Sochacki.
Dziękując braciom którzy skończyli swoją posługę na rzecz wspólnoty ,życzymy nowo wybranym przedstawicielą naszej wspołnoty dużo siły i miłości w pełnionym obowiązku. Polecamy ich waszej modlitwie.
W dniu 29 stycznia, w naszym seminarium w Lublinie miało miejsce spotkanie sekcji formacji początkowej naszej Warszawskiej Prowincji Braci Kapucynów. W spotkaniu wziął udział zarząd prowincji na czele z ministrem prowincjalnym br. Andrzejem Kiejzą, przedstawiciele wszystkich domów formacji początkowej z naszej prowincji obecnej kadencji oraz część braci odpowiedzialnych za formację w poprzedniej kadencji. Na spotkaniu bracia wymieniali się poglądami na temat funkcjonowania formacji początkowej oraz kondycji dzisiejszego młodego człowieka.
Archiwum
- Maj 2013
- Kwiecień 2013
- Marzec 2013
- Luty 2013
- Styczeń 2013
- Grudzień 2012
- Listopad 2012
- Październik 2012
- Maj 2012
- Kwiecień 2012
- Styczeń 2012
- Grudzień 2011
- Listopad 2011
- Październik 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009



Posted under: 
























